Maison Noir Solaris 356
Charakter zapachu, rozwój na skórze i wskazówki, kiedy go nosić.
Solaris 356 to zapach marki Maison Noir do noszenia niezależnie od płci. Zapach pojawił się na rynku w 2026 roku i należy do nowszych premier. Za kompozycję odpowiadają Alexander Lee i Julie Massé. Pod względem stylu to kompozycja orientalno-kwiatowa.
W skrócie
- Marka
- Maison Noir
- Płeć
- Uniseks
- Rodzina zapachowa
- Orientalno-kwiatowa
- Premiera
- 2026
- Perfumiarze
- Alexander Lee, Julie Massé
- Główne akordy
- Słodki, świeży, aldehydowy
Start kompozycji
Na start pojawiają się aldehydy, różowy pieprz i gruszka. Pierwsze chwile są pikantne i energetyczne, z wyczuwalnym akcentem owocowej soczystości. Otwarcie od razu zdradza, w którą stronę pójdzie kompozycja. Po kilkunastu minutach otwarcie łagodnieje i ustępuje miejsca sercu kompozycji.
Rozwój zapachu
Środkowa faza opiera się na takich nutach jak jaśmin sambac, kadzidło i paczula. Zapach przechodzi od korzennego ciepła do zmysłowych białych kwiatów. Właśnie w tej fazie najlepiej słychać, jaki zapach ma charakter.
Kompozycja zapachu
Fundament kompozycji to kajmak, piżmo i ambra szara. Dzięki nim zapach kończy się w klimacie otulającej, piżmowej miękkości. Najmocniej wybrzmiewa akord słodki, w tle pojawiają się nuty świeże, aldehydowe i piżmowe.
Jak pachnie w praktyce?
Świeży, aldehydowy, piżmowy, lekko ambrowy, wyraźnie słodki.
Krótkie podsumowanie
Solaris 356 to spójna kompozycja słodka i świeża. Przed zakupem pełnego flakonu warto sięgnąć po próbkę. Dobry wybór dla osób, które lubią zapachy korzenne i owocowe.
